Święć się imię Twoje


Pociągnę na Kwadransie przez jakiś czas moje rozważania o tej modlitwie, która powinna być wzorcem rozmów z Bogiem. W końcu podał ją sam Jezusa a On zdecydowanie lepiej zna Stwórcę i wie, co i jak niż wszelkiej maści teologowie czy filozofowie. Wiem już po pierwszych słowach „Ojcze nasz”, że nie jestem jedynaczką i nie ma co księżniczkować, bo najwyżej wyjdę…

Czytaj dalej »

Ojcze nasz – czyli kłopoty z liczbą mnogą


Modlitwa, którą zna chyba każdy, kto wyrósł w kulturze w jakikolwiek sposób powiązanej z chrześcijaństwem to „Ojcze nasz”. Jest częścią dziedzictwa Europy i Stanów. Wpisała się w sztukę, kulturę a dla wielu to nadal bardzo ważna modlitwa. Chociaż tu mam pewne wątpliwości, bo nauczona na pamięć w dzieciństwie, powtarzana codziennie, klepana na nabożeństwach, zaczyna być bardziej rodzajem mechanicznie odmawianej mantry.

Czytaj dalej »

O Bożym Narodzeniu słów kilka.


Będę na czasie i słów kilka o Bożym Narodzeniu. Jutro Wigilia, dla wielu najważniejszy wieczór w roku, największe święto, chociaż jest tylko zapowiedzią świętowania. Teoretycznie okres okołobożonarodzeniowy powinien być czasem łączącym wszystkich chrześcijan niezależnie z jakiej są denominacji. Tak jest jednak tylko teoretycznie.

Czytaj dalej »

Zagrajmy w brydża – o pogardzie.


Czasem budzę się rano i w środku, w głowie, w sercu, w duszy słyszę melodię lub słowa. Od jakiegoś czasu jest to „Modlitwa o wschodzie słońca” napisana przez Natana Tenenbauma. Śpiewali ją Kaczmarski z Gintrowskim w taki sposób, że nie może nie poruszyć duszy.

Czytaj dalej »

Czas nie pieniądz


Czas – to słowo niekiedy brzmi groźnie. Czas ci ucieka słyszę z tyłu głowy, gdy przypominam sobie tuż przed wyjściem, że muszę zrobić jeszcze pięć rzeczy, by w ogóle móc wyjść. Najgorsze przeżycie z brakiem czasu i pełną świadomością, że nie mam go i nic na to nie poradzę, spotkało mnie dawno temu podczas sesji letniej, gdy przygotowałam się nie…

Czytaj dalej »

O sianiu wiatru


Prawo siewu i zbioru to nie religijny slogan. Kto ma ogródek lub choćby hoduje rzeżuchę na parapecie okna ten wie, że jak nie posiejesz nie zbierzesz plonu. Jest tu jeszcze pewna prawidłowość: co posiejesz to zbierzesz. Nie da się wysiać rzodkiewki a zbierać buraków, chociaż ta pierwsza wygląda jak mini buraczek. Prosta zasada sprawdzająca się w życiu dotyczy nie tylko…

Czytaj dalej »

Wymyślić sobie charakter


Charakter jakiś każdy ma. Można mieć słaby, chociaż nie zawsze taki totalnie słaby, bo to raczej rzadkość za to taki mający w pewnych sprawach niską siłę odmowy, konsekwencji czy stawienia oporu zna prawie każdy ze mną włącznie. Bywają i silne charaktery w odmianie dobrej – takie typy, które jak sobie postanowią, że coś zrobią lub nie zrobią to groźbą ani…

Czytaj dalej »

Trzy rodzaje nauczycieli


Nauczycielem dla nas jest każda osoba, która nas czegoś uczy. Jej moc nauczycielska nad nami zależy od tego jak często stajemy się w relacji z nią uczniem. Pierwszymi nauczycielami są rodzice i w sumie to oni oraz osoby, które nas niańczą przez pierwsze lata życia dają nam fundament tego jak żyć, co jest dobre, jak trzymać łyżkę, w kogo wierzyć…

Czytaj dalej »